Juniorzy Bzury jak na razie zajmują 1 miejsce w
grupie "B" Juniora. MKS przegrał tylko na wyjeździe z UKS SMS Łódź,
na który to mecz Juniorzy pojechali w 7 co było spowodowane chorobami
pozostałych zawodników. Najważniejszy był mecz z KS "Wifama" Łódź, z
którymi to Juniorzy walczą w każdej klasie rozgrywkowej o tytuł "Mistrza
Województwa". Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy co cieszy bo
ostatnio z "Wifamą" podopieczni Grzegorza Pawłowskiego wygrali w
finale Mistrzostw Młodzików, gdzie zajęli I miejsce a później zostali 4 drużyną
w Polsce co było wielkim osiągnięciem młodych siatkarzy. Miejmy nadzieje że w
drugą rundę Juniorzy przejdą bez porażki i utrzymają pierwsze miejsce w tabeli
Niestety Burza nie dała rady Burzy Wrocław przegrywając 0:3. Pierwszy set łatwo wygrali goście do 16. W dwóch kolejnych odsłonach gra była bardziej wyrównana i nie wiele brakło by zakończyły się wygraną Bzury. Był to 5 mecz bez zwycięstwa co przed rundą rewanżową nie jest dobrym prognostykiem. Do zespołu Bzury wrócił po latach Michał Sikora, który ma wspomóc kolegów w ataku.
Daniel Sęk był ostatnim zawodnikiem, który w juniorach młodszych Bzury Ozorków w sezonie 1996/1997 zajął piąte miejsce w mistrzostwach Polski. Zakończył właśnie karierę. Pamiętamy jego słynną wypowiedź z meczu w Sulęcinie, gdzie Bzura po raz pierwszy w historii utrzymała się na zapleczu ekstraklasy. Wtedy to powiedział: "Jak widziałem te flagi biało-niebieskie powiewające na trybunach to po prostu chciało mi się grać".
Czwarta z rzędu porażka w lidze zaczyna niepokoić kibiców,
tym bardziej, że czeka ją teraz mecz z wiceliderem tabeli- Burzą Wrocław.
Początek sezonu był w miarę udany, gdyż drużyna grała z teoretycznie słabszymi drużynami.
Po nieudanych ostatnich spotkaniach siatkarze Bzury czeka kolejna przeprawa. Tym razem po drugiej stronie siatki będzie drużyna Skry II Bełchatów. Zespół Skry ma tylko jeden punkt więcej od naszych siatkarzy, to zapowiada zacięte spotkanie. Mamy nadzieję, że to ozorkowianie będą się cieszyć z wygranej i kolejne punkty dopiszą po swojej stronie.
Bzura Ozorków po zaciętej walce w pierwszym secie. W dwóch
kolejnych partiach, mimo chęci nie dała rady drużynie gości. Przegrywając z Sudetami Kamienna Góra 0:3.
Nie tak wyobrażaliśmy sobie wyjazd drużyny Bzury do Rząśni. Gładkie zwycięstwo miejscowych nie napawa optymizmem przed meczem z Sudetami Kamienna Góra w środę na hali przy ulicy Traugutta.
Kolejnym przeciwnikiem
Bzury Ozorków będzie drużyna Czarnych Rząśnia. Mecz odbędzie się w najbliższą sobotę na wyjeździe,
gdzie zawodnicy Bzury są jak dotąd niepokonani i by po tej kolejce również tak
było. W drużynie Czarnych gra nasz dobry znajomy Marcin Sadecki, który niejeden
sezonspędził w Ozorkowie i był
podstawowym zawodnikiem. Miejmy nadzieję, że koledzy z dawnej drużyny powstrzymają
ataki „Siwego” i przywiozą punkty z Rząśni. Ozorkowianie po niespodziewanej
porażce z Sycowem z pewnością będą chcieli zrehabilitować się swoją dobra
postawą w meczu z Czarnymi.
Mecz pomiędzy Bzurą Ozorków a Rośkiem Syców zakończył się porażką gospodarzy 2:3. Ozorkowianie przegrywali już 0:2 jednak podnieśli się w dóch kolejnych odsłonach, doprowadzając do 5 seta. Niestety, skuteczna gra w bloku przyjezdych rozbiła Bzurę i Sycowianie mogli dopisać do swojego dorobku dwa punkty i zanotować pierwsze zwycięstwo.
Będąca bez zwycięstwa drużyna Rośka Syców w VI kolejce rozgrywek drugiej ligi przyjeżdża do Ozorkowa, na mecz z tutejszą Bzurą. Inny wynik niż zwycięstwo Bzury za 3 punkty byłby niespodzianką.
Mecz odbędzie się w najbliższą sobotę o godzinie 18.
Zawodnicy Bzury po trzech meczach u siebie, jadą do Spały na spotkanie z tamtejszym SMS-em. Przeciwnik zwykle dostarcza łatwe punkty naszym siatkarzom i mamy nadzieję, że tym razem będzie podobnie. Nasi siatkarze są na fali po ostatnich wyganych przed własną publicznością, czas podtrzymać serię wygranych również na wyjeździe. Z drużyn z czoła tabeli Bzura wydaję się mieć najsłabszego przeciwnika, powinna to wykorzystać i dzięki wygranej awansować.
Nie pozbawiona wielu problemów kadrowych ozorkowska Bzura w najbliższej kolejce (14.10, godz 18), będzie podejmować na własnym boisku drużynę Volley Rybnik. Drużyna z Rybnika wygrała tylko jednego seta i w meczu z Bzurą skazywana jest na pożarcie.