Wypowiedź Grzegorza Zawieruchy po pierwszym meczu ze Skrą
Po niepowodzeniu w pierwszym meczu wywiadu udzielił trener Grzegorz Zawierucha.Oto co nam powiedział
Co wpłynęło na porażkę w dzisiejszym meczu?
Myślę, że w dużej mierze, generalnie jeden element zadecydował o porażce w dzisiejszym meczu, jest to przyjęcie zagrywki. Jeżeli przejęcie w naszym zespole funkcjonowało poprawnie w pierwszym secie, nawet w drugim a nawet w trzecim secie, gdzie pierwszego wygraliśmy a drugiego, trzeciego poprzegraliśmy w końcówkach. To prowadziliśmy równorzędną walkę. Natomiast, ewidentnie czwarty set pokazał, że przeciwnik zmienił zagrywkę na bardziej taktyczną, z którą mieliśmy większy problem niż z zagrywką we wcześniejszych setach i wynik był , odważę się powiedzieć, że kompromitacją. Szkoda było po prostu tych kibiców, którzy wspierali nas prawie całe spotkanie ale czwarty set, wypadało by tylko ich przeprosić za taką postawę zespołu ale myślę, że wynikała ona tylko i wyłącznie nie, z braku zaangażowania zawodników tylko po prostu z braku umiejętności w danym elemencie. Mieliśmy ewidentny problem ze skończeniem ataku. No i ja myślę, że to była główna przyczyna porażki i myślę, że taka dekoncentracja w niektórych momentach, przecież w drugim secie prowadziliśmy 14:10 i dosłownie za moment zrobiło się po 15. Myślę, że jakby było 2:0 dla nas a była taka szansa a wynik równie dobrze mógł być inny. Myślę, że jeszcze jutro podejmiemy walkę, myślę, że w tym elemencie jak przyjęcie zagrywki będzie zdecydowanie lepsze niż w dniu dzisiejszym.
Kibice się zastanawiają co jest z Damianem Wdowiakiem?? Czy jest chory, czy kontuzje ma??
No tak, ewidentnie było widać, że w generalnie możemy dokonać dwóch zmian, bo przecież od miesiąca ponad trenujemy w 7 osobowym składzie w 8 maksymalnie . Mamy dwie możliwości zmiany generalnie Artura Grzelika i Krzyśka Kurzdyma, natomiast na pozycji rozgrywającego nie mamy żadnej zmiany a widać dzisiaj było ewidentnie, że parę razy by się przydała zmiana na pozycji rozegranie no i na ataku może też. Damian Wdowiak ma kłopoty zdrowotne i leczenie przeciąga się dość długo, trwa już około miesiąca i można powiedzieć, że nie będzie go do końca sezonu.
Czyli kłopoty z końca sezonu takie same jak na początku, brak pełnego składu wróciły na koniec.
No tak, ale chcę zaznaczyć, że dwa tygodnie temu w takim samym składzie wygraliśmy spotkanie w Bełchatowie w niedziele gdzie prezentowaliśmy się lepiej. Dzisiaj też chcieliśmy bardzo pokazać się, w ogóle kibicom, których było dość liczne grono i nas wspierało. No nie udało się, myślę, że jutro, mam nadzieję chciałbym , żeby ten wynik był korzystny dla nas. Myślę, że i gra będzie trochę lepsza przynajmniej z naszej strony. Myślę, że zrobimy wszystko.
Mogę trenera zapewnić, ze jutro kibice na pewno dopiszą i życzę powodzenia jutro.
Chcielibyśmy bardzo bo nie ukrywam, że jakby dziś wynik byłby dla nas korzystny to myślę, że jutro byłaby pełna hala natomiast obawiamy się, że jutro może być inaczej chociaż chcielibyśmy bardzo by nas wsparli no w tym trudnym momencie szczególnie po tak kompromitującej porażce w czwartym secie.